Ariana Grande oficjalnie rozpoczęła nową, wyczekiwaną erę muzyczną. Wokalistka zaprezentowała singiel „Hate That I Made You Love Me”, który promuje jej nadchodzący ósmy album studyjny „Petal”. Premiera płyty została zaplanowana na 31 lipca 2026 roku nakładem jej własnej wytwórni BabyDoll Music we współpracy z Republic Records .
Singiel, który otwiera nowy rozdział
Nowy utwór został napisany i wyprodukowany przez Arianę Grande we współpracy z jej wieloletnimi współpracownikami – Ilyą Salmanzadehem oraz Maxem Martinem . Singlowi towarzyszy teledysk w reżyserii Christiana Breslauera, za którego zdjęcia odpowiada zdobywca Oscara Janusz Kamiński – premiera klipu zaplanowana jest na 1 czerwca .
Fani i krytycy już zauważyli, że artystka ponownie stawia na emocjonalny pop z wyraźnymi wpływami R&B i charakterystycznym dla siebie intymnym klimatem. Sama Grande nazwała tę piosenkę “jedną z moich ulubionych, do jakich kiedykolwiek napisałam tekst” .
O czym jest „Hate That I Made You Love Me”?
Na pierwszy rzut oka tytuł może sugerować typową piosenkę o miłosnym żalu – historię kogoś, kto żałuje, że obdarzył drugą osobę uczuciem, nie mogąc mu sprostać . Jednak w miarę rozwoju tekstu, Grande sięga znacznie głębiej.
W drugiej zwrotce artystka zdaje się kierować swój przekaz nie tyle do byłego kochanka, ile do… własnych fanów i mediów . Śpiewa:
“Co się teraz dzieje? / Studiowałeś moją koronę i pożyczyłeś sobie moje ciało / Ciepłe, całowane przez słońce, potem zimne jak wiatr / Pszczoła uwięziona w miodzie” .
W refrenie padają słowa pełne autoironii i dystansu do własnej popularności:
“Nienawidzę tego, że sprawiłam, że mnie pokochałeś / Przepraszam, jeśli sprawiłam, że stałem się twoim typem / Nienawidzę tego, że sprawiłem, że mnie pokochałeś / Bo ledwo próbowałam” .
Sława, projekcje i odpowiedzialność
W moście piosenki Ariana Grande formułuje jeszcze bardziej bezpośrednie pytanie, które wydaje się być skierowane do swoich odbiorców:
“Nosiłam wasze projekcje, kiedy czuliście się tacy niepewni / Powiedzcie mi, dlaczego tak jest / Dlaczego tak bardzo nienawidzicie patrzeć, jak kobiety wytrzymują? / Czy to naprawdę moja wina, że oddaliście mi swoje serca z własnej woli? / Naprawdę tak nie uważam” .
Utwór staje się w ten sposób refleksją nad sławą, oczekiwaniami i ciężarem bycia obiektem westchnień – zarówno w relacjach romantycznych, jak i w relacji artystka–fani. Grande przyznaje, że czuje się przytłoczona projekcjami, jakie inni na nią nakładają, ale jednocześnie nie bierze za nie pełnej odpowiedzialności .
Album „Petal” – co wiemy o nowej płycie?
„Petal” będzie następcą albumu „Eternal Sunshine” z 2024 roku. Grande opisuje nowy materiał jako “coś pełnego życia, wyrastającego przez pęknięcia czegoś zimnego, trudnego i wymagającego” . To metafora rozwijania się mimo przeciwności – stąd tytuł „Petal” (płatek), symbol delikatności, ale i siły przebicia.
W jednym z nagrań wideo artystka zdradziła, że płyta jest “trochę dzika” (a little feral) i powstała z miejsca, do którego wcześniej “była zbyt nieśmiała lub grzeczna, by dotrzeć”. Album opowiada o “zrywaniu z różnego rodzaju negatywnymi przywiązaniami – własnymi demonami w głowie, zewnętrznymi głosami, rzeczami, które już jej nie służą” .
Za produkcję wykonawczą całości odpowiadają Ariana Grande i Ilya .
Powrót na scenę i intensywny okres filmowy
Premiera „Petal” zbiega się z wielkim powrotem artystki na scenę koncertową. Już w czerwcu rusza jej trasa „Eternal Sunshine Tour” – pierwsza duża trasa od siedmiu lat .
Ostatnie miesiące były dla Grande wyjątkowo intensywne również pod względem aktorskim. Gwiazda pojawiła się w ekranizacjach musicalu „Wicked” (w roli Glindy Upland), za co otrzymała nominacje do Złotego Globa i Oscara, a także w produkcji „Focker-in-Law”, będącej kolejną odsłoną kultowego cyklu „Poznaj mojego tatę” .
„Hate That I Made You Love Me” jest już dostępne we wszystkich serwisach streamingowych. Album „Petal” można zamawiać w przedsprzedaży na stronie artystki w formatach CD, kaseta i winyl – w tym limitowana edycja „Cloudy Gray Girl LP”


