Celine Dion znów stanęła na scenie. W sobotę 12 września 2026 roku kanadyjska gwiazda zainaugurowała swoją rezydencję w Paryżu, występując przed publicznością po raz pierwszy od sześciu lat. Powrót okazał się niezwykle emocjonalny – artystka nie kryła wzruszenia, a fani przyjęli ją owacjami na stojąco.
Wzruszający powrót po latach nieobecności
58-letnia wokalistka pojawiła się na scenie Plenitude Arena w Nanterre pod Paryżem – największej hali widowiskowej w Europie – z ponad 50-minutowym opóźnieniem. W czarnej sukni z odkrytymi ramionami rozpoczęła koncert utworem „On ne change pas”, ale już po pierwszych taktach musiała przerwać, ponieważ emocje wzięły górę. Fani zgromadzeni na widowni zaczęli skandować jej imię, dodając jej otuchy .
„Miałam obiecać sobie, że nie będę płakać. Nie dotrzymuję obietnic. Ale tak się cieszę, że was wszystkich widzę. Tęskniłam za wami. Będę śpiewać jak wy, bez płaczu” – powiedziała Dion ze sceny .
Artystka nie ukrywała, jak wiele znaczy dla niej ten moment. Zwracając się do publiczności, podkreśliła, że droga do powrotu była długa i wyboista.
„Czy słyszycie bicie mojego serca? Stoję na scenie, w tym mieście, które tak kocham. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Droga była wyboista, trasa dłuższa niż planowano, z nieprzewidzianymi przystankami, ale wytrwałam” – mówiła wzruszona .
26 koncertów i ogromne zainteresowanie
Paryska rezydencja Celine Dion obejmuje łącznie 26 występów. Szesnaście z nich odbędzie się między 12 września a 17 października 2026 roku, a kolejne dziesięć zaplanowano na maj 2027 roku. Bilety rozeszły się w mgnieniu oka, co zmusiło organizatorów do dodania dodatkowych terminów .
Podczas sobotniego koncertu artystka wykonała 27 utworów, zarówno w języku francuskim, jak i angielskim. Nie zabrakło jej największych przebojów, takich jak „Pour que tu m’aimes encore”, „J’irai où tu iras”, „My Heart Will Go On”, „I’m Alive” oraz „All by Myself”. Publiczność usłyszała również premierowe wykonania utworów „The Chase” i „Dansons”, a także „Ne bouge pas”, który zabrzmiał w pełnej wersji po raz pierwszy od 2003 roku .
Wśród widzów pojawiły się znane osobistości, w tym Michelle Obama, była pierwsza dama USA, a także francuscy politycy Édouard Philippe i Gabriel Attal. Obecni byli również prezenterzy Ophélie Meunier i Laury Thilleman oraz aktor Vincent Dedienne .

Długa walka z zespołem sztywności mięśni
Powrót Celine Dion na scenę to efekt wieloletniej rehabilitacji po diagnozie zespołu sztywności mięśni (Stiff Person Syndrome, SPS). To rzadka choroba neurologiczna, która dotyka zaledwie ednej lub dwóch osób na milion. Objawia się ona silnymi skurczami mięśni, sztywnością kończyn i przewlekłym bólem. W skrajnych przypadkach może prowadzić do złamań żeber, a nawet trudności w mówieniu .
Artystka ujawniła diagnozę w grudniu 2022 roku, choć zmagała się z objawami już od około dwóch dekad. W 2023 roku była zmuszona odwołać pozostałe koncerty trasy „Courage World Tour”, aby skupić się na leczeniu. W dokumencie „I Am: Celine Dion” z 2024 roku szczerze opowiedziała o trudnościach, z jakimi się mierzy .
„Pójdę na scenę, nawet gdybym musiała się czołgać. Nawet gdybym musiała mówić rękami” – deklarowała w wywiadzie dla NBC w 2024 roku .
Jej determinacja przyniosła efekty. Dzięki intensywnej rehabilitacji, która obejmowała terapię fizyczną, głosową oraz immunoterapię, a także regularne ćwiczenia – 90-minutowe sesje pilatesu trzy razy w tygodniu, zajęcia baletowe i trening siłowy – Dion odzyskała sprawność i kontrolę nad głosem .
Wyjątkowe relacje z fanami
Przed koncertem Celine Dion spotkała się z fanami przed swoim paryskim hotelem. Ci przygotowali dla niej wyjątkowy gest – stoisko z jabłkami kandyzowanymi, nawiązujące do symboliki, którą artystka sama przywołała, mówiąc o swojej chorobie.
„Nie przyszliśmy po jabłko, przyszliśmy po drzewo” – mówili fani, podkreślając, że bardziej niż jej występy liczy się dla nich jej zdrowie i dobro .
To nawiązanie do słów, które Dion wypowiedziała w wywiadzie dla Harper’s Bazaar. Opowiadała wtedy o drzewie, które widziała za oknem podczas izolacji – bezlistnym, bo była jesień. Chciała mu powiedzieć: „Przepraszam, nie mam już jabłek”. Wtedy usłyszała głos: „Ale my nie przyszliśmy po jabłka. Przyszliśmy po drzewo” .
Nowy rozdział
Ostatni pełny koncert Celine Dion odbył się w marcu 2020 roku w New Jersey. Później wystąpiła jeszcze dwukrotnie – podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, gdzie zaśpiewała „Hymne à l’amour” Edith Piaf z wieży Eiffla, oraz na pokazie mody Elie Saab w Rijadzie .
Teraz artystka rozpoczyna nowy etap. Jak sama mówi, nauczyła się żyć ze swoją chorobą i czerpać z niej siłę.
„Nauczyłam się żyć z tą kruchością. Oswoiłam ją i postanowiłam uczynić z niej siłę życiową” – wyznała ze sceny .
W najbliższych tygodniach Celine Dion wystąpi jeszcze piętnaście razy w Plenitude Arena. Kolejne koncerty zaplanowano na maj 2027 roku.





