Golec uOrkiestra wraca z kolejną muzyczną premierą. „Bierz co jest” to energetyczny singiel, w którym charakterystyczne dla zespołu instrumenty dęte spotykają się ze współczesną produkcją, a prosty refren niesie przesłanie o cieszeniu się tym, co przynosi życie. Utwór jest jednocześnie zapowiedzią większego wydawnictwa – jeszcze w 2026 roku zespół planuje premierę nowego, dwupłytowego albumu.
„Bierz co jest” ukazało się 10 września 2026 roku i tego samego dnia do sieci trafił oficjalny teledysk. Piosenka trwa około dwóch i pół minuty i od początku została pomyślana jako dynamiczna, łatwo wpadająca w pamięć propozycja koncertowa. Golec uOrkiestra pozostaje w niej wierna swojemu rozpoznawalnemu stylowi, ale nie zamyka się wyłącznie w tradycyjnym folkowym brzmieniu.
Nowością są m.in. charakterystyczne partie instrumentów dętych wzbogacone o bardziej syntetyczne elementy. Dzięki temu piosenka brzmi współcześnie, nie tracąc tego, z czym grupa kojarzona jest od ponad ćwierćwiecza.
„Bierz co jest” – prosta recepta na codzienność
Tytuł właściwie od razu zdradza główną myśl piosenki. Nowy singiel opowiada o umiejętności zaakceptowania tego, że życie nie zawsze przebiega zgodnie z planem. Zamiast nieustannie czekać na idealny moment i szukać szczęścia gdzieś daleko, warto dostrzec to, co wydarza się właśnie teraz.
Tekst nie próbuje komplikować tego przekazu. Przeciwnie – siłą utworu ma być jego prostota i uniwersalność. Piosenka przypomina, że pogoń za czymś lepszym może sprawić, iż przestaniemy zauważać rzeczy, które już mamy.
Bracia Golec mówili o tym również podczas rozmowy w Radiu dla Ciebie. Łukasz Golec określił nowy numer jako „kwintesencję Golec uOrkiestra”, zwracając uwagę na pozytywny charakter kompozycji. Muzycy podkreślali jednocześnie, że warto mieć cele i plany, ale nie powinno to odbierać umiejętności cieszenia się bieżącą chwilą.
Co ciekawe, „Bierz co jest” zostało sprawdzone na publiczności jeszcze przed oficjalną premierą. Zespół wykonywał utwór podczas kilku koncertów i – jak opowiadał Łukasz Golec – już przy kolejnym powtórzeniu refrenu publiczność potrafiła śpiewać go razem z muzykami. Dla utworu nastawionego na koncertową energię trudno o lepszy test.
Znane brzmienie Golców w nowoczesnej odsłonie
Golec uOrkiestra od początku swojej działalności buduje muzykę na połączeniu różnych światów. Beskidzki folklor spotykał się w twórczości grupy z popem, rockiem, jazzem oraz rozbudowanymi partiami instrumentów dętych. Właśnie ta mieszanka przyniosła zespołowi tak charakterystyczne brzmienie i serię przebojów, wśród których znalazły się m.in. „Ściernisco”, „Lornetka”, „Słodycze” czy „Pędzą konie”.
„Bierz co jest” nie próbuje odcinać się od tego dorobku. Wręcz przeciwnie – bazuje na elementach dobrze znanych fanom, ale zostały one opakowane w bardziej współczesną produkcję. Mamy więc energiczny rytm, wyrazisty refren, instrumenty dęte i pozytywne przesłanie, ale jednocześnie pojawiają się elektroniczne i syntetyczne akcenty.
Za muzykę odpowiadają Łukasz Golec, Bartek Marszałek i Piotr Zborowski, natomiast tekst napisali Rafał Golec, Piotr Zborowski i Bartek Marszałek. Produkcją zajęli się Marszałek i Zborowski, a wydawcą singla jest Golec Fabryka.
W nagraniu słyszymy m.in. Łukasza Golca na wokalu i trąbce, Pawła Golca na puzonie i w chórkach oraz Edytę Golec na altówce i w partiach chóralnych. W sesji uczestniczyli również Jarosław Zawada, Zbigniew Michałek, Łukasz Pilch, Piotr Kalicki i Mirosław Hady.
Powstał także oficjalny teledysk
Premierze singla towarzyszył teledysk przygotowany przez ekipę Mortvideo. Za reżyserię, zdjęcia, montaż i postprodukcję odpowiadał Marcin Kopiec „Mort”. Przy realizacji pracowali również m.in. Eryk Pilch oraz zespół odpowiedzialny za oświetlenie, charakteryzację i stylizację.
Klip nie próbuje odwracać uwagi od samej piosenki. Jego zadaniem jest przede wszystkim podkreślenie energii zespołu i pozytywnego charakteru kompozycji. Oficjalny teledysk został udostępniony na kanale Golec uOrkiestra w YouTube równolegle z premierą singla.
„Bierz co jest” jest także dostępne w najważniejszych serwisach streamingowych, m.in. Spotify i Apple Music.
To kolejny krok w stronę nowej płyty
Najważniejsza wiadomość dla fanów jest jednak taka, że nowy singiel nie jest samodzielną premierą. „Bierz co jest” zapowiada nadchodzący album Golec uOrkiestry.
W rozmowie z RDC bracia Golec ujawnili, że chcą wydać nowe wydawnictwo jeszcze przed Bożym Narodzeniem 2026 roku. Plany są ambitne – ma to być podwójny album zawierający około 20 utworów. Część materiału stanowić będą single publikowane w ostatnim czasie, natomiast pozostałą część mają wypełnić wcześniej niepublikowane nagrania gromadzone przez zespół.
W maju 2026 roku ukazało się już „Masz jak ja”, nagrane przez Edytę i Łukasza Golców. Piosenka była muzycznym prezentem związanym z 25-leciem ich małżeństwa. „Bierz co jest” pokazuje natomiast inną stronę powstającego materiału – bardziej koncertową, rytmiczną i opartą na wspólnym śpiewaniu.
Jeżeli zapowiedzi muzyków zostaną zrealizowane, końcówka 2026 roku przyniesie więc największą od pewnego czasu porcję nowych nagrań zespołu.
Golec uOrkiestra – ponad ćwierć wieku własnego stylu
Historia grupy zaczęła się w 1998 roku, kiedy powstał projekt działający początkowo jako Golec Folk Band. Rok później przyjęto nazwę Golec uOrkiestra. Pomysł Łukasza i Pawła Golców od początku zakładał połączenie muzyki wyniesionej z Beskidów z doświadczeniem zdobytym przez braci na gruncie jazzu i muzyki rozrywkowej.
To właśnie oryginalne zestawienie tradycji z nowoczesnością stało się znakiem rozpoznawczym zespołu. Już na początku kariery grupa zdobyła Fryderyka w kategorii Debiut Roku, a później nagrywała kolejne albumy i utwory, które na trwałe weszły do polskiej muzyki popularnej.
Po ponad 25 latach Golec uOrkiestra nadal korzysta więc z tej samej muzycznej podstawy, ale próbuje dostosowywać jej brzmienie do kolejnych czasów. „Bierz co jest” jest dobrym przykładem tej strategii – tradycyjna energia zespołu nie zostaje porzucona, lecz uzupełniona bardziej współczesnymi środkami produkcyjnymi.
Przed zespołem również duża trasa
Nowa płyta to niejedyny projekt zaplanowany na końcówkę roku. Od listopada Golec uOrkiestra ma powrócić również do projektu Symphoethnic, łączącego etniczne korzenie zespołu z rozbudowanym brzmieniem symfonicznym.
Muzycy zapowiadają występy w największych halach, m.in. w Tauron Arenie, Ergo Arenie, Atlas Arenie, katowickim Spodku oraz na warszawskim Torwarze. Na scenie ma pojawiać się ponad 30 muzyków, a w programie znajdą się elementy folkloru, muzyki symfonicznej i jazzu.
Projekt pierwotnie miał zostać szerzej zaprezentowany już po premierze albumu „Symphoethnic” z 2020 roku, jednak plany koncertowe pokrzyżowała pandemia. Teraz zespół zamierza wrócić do tej koncepcji w pełnej formie.
„Bierz co jest” – Golec uOrkiestra nie zmienia swojej recepty, ale ją odświeża
Nowy singiel nie jest muzyczną rewolucją i najprawdopodobniej wcale nie miał nią być. Golec uOrkiestra wykorzystuje to, co od lat jest jej największą siłą: energię, charakterystyczne instrumenty dęte, prostą melodię oraz refren, który ma działać zarówno w radiu, jak i przed kilkutysięczną koncertową publicznością.
Jednocześnie „Bierz co jest” pokazuje, że zespół próbuje odświeżać własne brzmienie i nie ograniczać się do odgrywania największych przebojów sprzed dwóch dekad. Nowoczesna produkcja i syntetyczne elementy dobrze współgrają tutaj z muzyczną tożsamością Golców.
Najważniejsze jest jednak to, co dopiero przed nami. Singiel stanowi fragment większego projektu, a zapowiadany dwupłytowy album z około 20 nagraniami może pokazać, w jakim kierunku Golec uOrkiestra zamierza wejść w kolejne lata swojej działalności.


