Eurowizja 2026 zbliża się wielkimi krokami, a tegoroczna edycja w wiedeńskiej hali zapowiada się wyjątkowo. Jedną z największych atrakcji dla fanów będzie bez wątpienia powrót na scenę ikony konkursu – Conchity Wurst.
Tom Neuwirth, artysta, który w 2014 roku podbił serca całej Europy jako Conchita Wurst i zwyciężył z hymnem „Rise Like a Phoenix”, potwierdził swój udział w konkursie w Wiedniu. Choć szczegóły jego roli w majowym widowisku nie są jeszcze znane, sam Neuwirth nie miał wątpliwości, czy powinien się zaangażować.
W rozmowie z austriackim ORF Steiermark przyznał:
„Konkurs zasadniczo odmienił moje życie”. I dodał: „Sam jeszcze nie wiem, jakie dokładnie zadania będę miał podczas konkursu, ale nie mógłbym zmarnować okazji, gdy impreza ponownie odbywa się w mojej ojczyźnie”.

Artysta podzielił się też swoją wizją idealnego eurowizyjnego występu, nawiązując do zwycięstwa Portugalii w 2017 roku:
„Czasami wygrywa piosenka, która jest najbardziej przekonująco wyprodukowana, najgłośniejsza i najbardziej powtarzalna. A później, jak kilka lat temu w Lizbonie, mój ulubiony przykład – wygrał fortepian i głos”.
Od pamiętnego zwycięstwa Conchita Wurst pozostaje aktywna na scenie muzycznej i teatralnej. W ostatnim czasie można ją było oglądać m.in. w musicalu o Romeo i Julii, a jej ostatni album „Truth Over Magnitude” ukazał się w 2019 roku.
Eurowizja 2026 odbędzie się w Austrii dzięki triumfowi JJ’a, który od początku mógł liczyć na wsparcie właśnie Conchity. Tegoroczna edycja, na długo przed startem, wzbudzała już emocje z powodu zmian w regulaminie i udziału Izraela, co skutkowało wycofaniem się m.in. Hiszpanii, Islandii, Holandii, Słowenii i Irlandii. Pewne jest jednak, że dzięki zapowiadanemu udziałowi Conchity Wurst, widowisko zyska wyjątkową, emocjonalną oprawę.



