Alicja Szemplińska już jest w finale Eurowizji 2026! Po znakomitym występie w pierwszym półfinale (12 maja) polska reprezentantka zachwyciła widzów i jurorów utworem “Pray”. Jej piosenka od premiery wzbudza ogromne zainteresowanie fanów i wyróżnia się na tle innych propozycji. Artystka postawiła na połączenie różnych gatunków muzycznych i nieoczywisty tekst, który daje słuchaczom szerokie pole do interpretacji.
“Pray” – wymykająca się klasyfikacjom kompozycja
“Pray” to utwór, który nie daje się łatwo zaszufladkować. Alicja Szemplińska łączy w nim elementy gospel, soul i R&B, nie bojąc się także rapowanego fragmentu. Ta mieszanka sprawia, że piosenka nie jest statyczna – ewoluuje, zaskakuje słuchacza i stopniowo buduje napięcie, prowadząc do wyrazistych kulminacji. Dynamika i nieprzewidywalność stały się znakiem rozpoznawczym polskiej propozycji.
Prawdziwe znaczenie “Pray” – nie tylko modlitwa
Choć tytuł “Pray” można odczytać dosłownie, Alicja Szemplińska od początku podkreśla, że nie stworzyła religijnego utworu. Motyw modlitwy potraktowała raczej jako symbol siły, nadziei i wiary w siebie.
Wokalistka przyznawała w wywiadach, że inspiracją stały się ostatnie lata jej kariery. Po wygranej w “The Voice of Poland” długo próbowała odnaleźć swoje miejsce na rynku i walczyła o możliwość tworzenia muzyki zgodnej z własnymi upodobaniami.
“To jest piosenka o walce o wolność i walce o samego siebie. Bardzo rezonuję z tym przekazem i uważam, że każdy może odnaleźć w nim coś swojego” – mówiła artystka.
Gospel, rap i osobiste doświadczenia
“Pray” od pierwszych sekund może zmylić słuchaczy. Początek opiera się na spokojnych, niemal gospelowych brzmieniach i wokalu inspirowanym muzyką chóralną. Po chwili utwór gwałtownie zmienia kierunek – pojawia się mocniejszy beat, a sama Szemplińska przechodzi do rapowanych fragmentów.
Właśnie ten kontrast stał się jednym z najbardziej komentowanych elementów polskiej propozycji. Utwór opowiada o odzyskiwaniu kontroli nad własnym życiem i szukaniu wewnętrznej siły. Sama wokalistka tak tłumaczy swoje rozumienie modlitwy:
“Dla jednych to manifestacja, dla innych modlitwa. Staram się wizualizować dobre rzeczy. Modlę się za zdrowie mojej babci, bo ona mnie o to prosi. Piękne jest to, że każdy może modlić się na swój sposób” – mówiła w rozmowie z “Faktem”.
Eurowizja po latach – druga szansa
Dla Alicji Szemplińskiej tegoroczny konkurs ma szczególne znaczenie. W 2020 roku wygrała “Szansę na sukces. Eurowizja” i miała reprezentować Polskę z piosenką “Empires”. Konkurs został jednak odwołany. W 2023 roku zgłosiła się ponownie z utworem “New Home”, zajęła wówczas szóste miejsce.
Nie zrezygnowała. W 2024 roku wydała debiutancki album “nie wracam” i konsekwentnie budowała własny styl. Dziś podkreśla, że jej powrót na Eurowizję to nie próba odegrania się za przeszłość:
“Wracam na ten konkurs, żeby pokazać swoją nową odsłonę i materiał, który będzie żył także po Eurowizji”.
Awans do finału i wielkie emocje
Polska reprezentantka wystąpiła 12 maja w pierwszym półfinale w wiedeńskiej Wiener Stadthalle. Jej występ – z nową choreografią, pochyloną platformą i czwórką tancerzy – zachwycił zarówno widzów, jak i jurorów. Polska znalazła się w gronie dziesięciu finalistów.
Teraz przed Alicją najważniejszy moment. Wielki finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji odbędzie się w sobotę, 16 maja 2026 roku, o godzinie 21:00. To wtedy Alicja Szemplińska ponownie zaprezentuje “Pray” i powalczy o najwyższe noty. Trzymamy kciuki!


